Newsy o twórcachcodziennie o 7:00 i 15:00

Hypers › 14 października 2026 › Na luzie

Valor Mortis od twórców Ghostrunnera już w sprzedaży. Tivolt i Tamae zaczęli granie

7:00Na luzieTivolt i TamaeGamingWydanie z 14 października 2026Potwierdzone u źródła▶ YouTube

13 października zadebiutowała Valor Mortis, soulslike krakowskiego studia One More Level. Pierwsze odcinki wrzucili już Tamae i Tivolt, a grę omawia też LootBox.

Miniatura filmu Tivolta „Ku chwale NAPOLEONA! | Valor Mortis PL [#1]”Kadr z filmu: Tivolt / YouTube
Tivolt zaczyna serię z Valor MortisKadr z filmu: Tivolt / YouTube, źródło
Film na YouTube

Ten materiał ładuje się z serwisu YouTube, który może zapisać pliki cookies. Bez Twojej zgody go nie wczytujemy. Możesz wyświetlić tylko ten jeden post albo włączyć posty na stałe (więcej).

Otwórz w serwisie YouTube
Kadr z pierwszego odcinka serii Tivolta z Valor Mortis. Film pokazuje początek gry dzień po premierze i jest jednym z pierwszych polskich gameplayów tego tytułu.Materiał: Tivolt / YouTube, oryginał

Valor Mortis, nowa gra krakowskiego One More Level (studia odpowiedzialnego za Ghostrunnera), trafiła do sprzedaży 13 października na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X|S. Podstawowa edycja kosztuje 149,99 zł, a Deluxe 199,99 zł; ta druga obejmuje fabularny dodatek zapowiedziany na przyszły rok.

To pierwszoosobowa gra akcji z mechaniką soulslike. Gracz wciela się w Williama, żołnierza armii Napoleona, który powstaje z grobu w alternatywnym XIX wieku, w świecie zniszczonym przez nadprzyrodzoną zarazę.

Polscy twórcy szybko wzięli grę na warsztat. Tamae opublikował w środę rano film „Valor Mortis Mnie ZASKOCZYŁ..”, a kilka godzin później Tivolt wrzucił pierwszy odcinek serii „Ku chwale NAPOLEONA!”. Grę omówił też kanał LootBox w środowym przeglądzie newsów.

Pod filmem Tivolta widzowie cieszą się z powrotu soulslike'a na kanał po raz pierwszy od czasów Elden Ringa i porównują walkę do Sekiro oraz Dishonored. Część zwraca uwagę na epokę napoleońską jako rzadko wykorzystywane tło dla gier.

Źródła

Przy szukaniu źródeł i szkicu tekstu korzystaliśmy z narzędzi AI. Fakty sprawdziła i za treść odpowiada redakcja. Jak pracujemy · Zgłoś błąd

Wróć do najnowszego wydania